http://www.zdzislawkulis.ecom.com.pl/

Mieszkać Wśród Świętych


indeks

 

"Mała kapliczka przy wiejskiej drodze stoi.
Ile ma lat nikt nie wie.
Stojąc samotnie, żadnej burzy się nie boi,
Przy starym połamanym drzewie."
Zdzisław Kuliś

Autor prezentuje swoją książkę.


Oddałem w ręce czytelników skarby Ziemi Kazimierskiej. Nie są to skarby w postaci materialnej, lecz ich fotografie uwieczniające  w albumie naszą przeszłość, naszą kulturę, naszą historię. Znajdują się w nim kolorowe zdjęcia wszystkich krzyży,figur, kapliczek przydrożnych , kościołów oraz ich wnętrza z terenu gminy Kazimierza Wielka i zabytkowe obiekty z gmin: Czarnocin, Bejsce, Opatowiec , Skalbmierz i Proszowice. Jest to ponad 200 zdjęć na papierze kredowym z podpisami, tworzące książkę- album. A że obiekty te są przy naszych domach, w naszych ogródkach, a  w większości na  zdjęciach są nasze  zabudowania, nadałem tytuł "MIESZKAĆ WŚRÓD ŚWIĘTYCH", bo przecież mieszkamy wśród nich. Wrosły w nasz krajobraz. Przyzwyczailiśmy się do nich  i pomimo, że niemal codziennie przechodzimy obok, często ich nie zauważamy.

Album ten, to swego rodzaju inwentaryzacja tego niezwykle cennego zabytku kulturowego naszej Ziemi. Jak sam tytuł mówi, my mieszkamy wśród nich , ale nie wiemy ile ich jest i jakie piękno przedstawiają. Dlatego niemal rok temu zrodził się u mnie pomysł, aby to dziedzictwo kulturowe, uwiecznić na zdjęciach. Wybitny encyklopedysta Zygmunt Gloger tak pisał ponad sto lat temu: "Stare te zabytki wiejskiej sztuki i budownictwa, choć nie zawsze piękne lub ciekawe, ale zawsze dające obraz miejscowej kultury, powinny być ołówkiem lub fotografią odtworzone i zebrane z całego kraju."

Najstarszą figurą w naszej gminie jest figura św. Jana w Chruszczynie Wielkiej z 1550 roku w wiosce położonej na szlaku Jagielońskim z Krakowa do Wilna przez Sandomierz. Młodsza o 66 lat jest  kaplica w Skorczowie w pobliżu kościoła przy dróżce w kierunku cmentarza z 1616 roku, a następnie  figura w Podolanach z 1704 roku. Natomiast najmłodsza jest mała kapliczka Matki Boskiej na posesji w Odonowie z 2003 roku.

Celem tego albumu jest pokazanie jakie skarby są na naszej Ziemi Kazimierskiej i abyśmy nie przechodzili obok nich obojętnie. Niektóre wymagają fachowej pomocy, aby mogły przetrwać jeszcze długie lata. OCALMY JE OD ZAPOMNIENIA.

Wszystkim Wam, ludziom dobrego serca, którzy przyczynili się do powstania tego albumu składam serdeczne podziękowanie. Niech te Święte figury, a zarazem zabytek goszczą w waszym życiu na co dzień, a w przyszłości niech zostaną przekazane przyszłym pokoleniom.

Szczególne podziękowanie kieruję do dyr. Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Kazimierzy Wielkiej Andrzeja Bieniasa za  dużą pomoc w zrealizowaniu tego szlachetnego przedsięwzięcia.


A oto oni:
Waldemar Trzaska - Burmistrz Kazimierzy Wielkiej
Jolanta Kucharek (Dąbrowa Górnicza), Ewelina Adamska (Donosy),  Izabela Trzaska (Chicago),  Rada Rodziców (Wielgus),  Maria Rogalska (Donosy),  Agnieszka Styczeń (Kazimierza Wielka), Powiatowy Urząd Pracy (Kazimierza Wielka),  Józef Mróz (Kazimierza Wielka), Anna i Jerzy Drożdż FH (Proszowice), Janusz Cham CHAMEX (Kazimierza Wielka), Anna i Jerzy Koziara (Odonów), Elżbieta i Waldemar Buccy (Lelowice), Stowarzyszenie Zielononóżka (Proszowice),  Anna Kowalska (Kazimierza Wielka), Zygmunt Zachariasz (Dobiesławice), Gmina Bejsce (Bejsce), Zbigniew Kołton (Donosy), Rada Rodziców SSP Cudzynowice, SSP nr 1. (Kazimierza Wielka), Grażyna Piś (Kazimierza Wielka), Rada Rodziców SSP Gorzków,  Renata i Janusz Kurek (Kazimierza Wielka), Zw. Międz. Nidzica (Kazimierza Wielka), Janusz Walczak (Gunów Kolonia), Gmina Czarnocin (Czarnocin), Sołectwo (Broniszow), SSP Kamieńczyce, Marek Szmuc (Kazimierza Wielka), Jan Nowak (Cudzynowice), Ryszard Cham (Swoszowice), Lucjan Małek (Gabułtów), Tadeusz Bator  z-ca burmistrza Kazimierzy Wielkiej, Kazimierz Śliwakowski (Kazimierza Wielka), Maria Kwiecień Kancelaria Adwokacka (Kazimierza Wielka), Agnieszka Gaik (Kazimierza Wielka), Czesław Kowalski (Kazimierza Wielka), Marek Krupa sekr. Starostwa (Kazimierza Wielka), Tadeusz Knopek (Kazimierza Wielka), Adam Kozieł (Krzyszkowice), Józef Belski (Kazimierza  Wielka), Andrzej Bienias (Kazimierza Wielka), Włodzimierz Wiertek (Topola), Robert Szarawara (Kazimierza Wielka), Jan Nowak Starosta (Kazimierza Wielka), Zdzisław Kuliś (Donosy), Bronisława Prokop (Boronice), Marek Zwolański (Kazimierza Wielka).

Zdzisław Kuliś


Poetyckie spotkania

indeks1

Na początku grudnia br. w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Kazimierzy Wielkiej odbyło się z inicjatywy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach spotkanie młodzieży z Liceum Ogólnokształcącego w Kazimierzy Wielkiej z Adamem Ochwanowskim poetą Ponidzia.

Adam Ochwanowski  urodził się 6 lutego 1952 roku w Złotej Pińczowskiej na Ponidziu. Zawiązała mu pępowinę jeszcze w blasku naftowej lampy babka Peruńka z Niegosławic. Stąd pewnie miał i ma słabość do wszystkiego co paranormalne. Bywał tu i tam. Teatr, kino literatura, cyrk- towarzyszyły mu na wszystkich - nie tylko polskich drogach, pełnych zakrętów, wybojów i niedorzeczności, jak sam o sobie pisze, które nie mają początku ani końca.

Wydał kilkanaście tomików wierszy, które były tematem spotkania.

Z panią Mariolą Czarny, polonistką z Liceum Ogólnokształcącego i  księdzem Maciejem Stopińskim przybyło ponad 40 uczniów. Swą obecnością zaszczyciły instruktorki z Biblioteki Wojewódzkiej w Kielcach, panie: Małgorzata Grodzicka i Małgorzata Winkler. Obecni byli pracownicy kazimierskiej biblioteki w tym Zdzisław Kuliś kazimierski poeta, regionalista i fotografik. Zdzisław Kuliś urodził się 13 września 1940 roku w Chruszczynie Wielkiej, obecnie mieszka w Donosach, nieopodal Kazimierzy Wielkiej. Zawsze żywo interesował się życiem kulturalnym swojego środowiska. Wiersze pisze od wczesnej młodości, ale większość z nich nie przechowała się. Wydał książkę pt. .Wiersze - dla potomnych i album fotograficzny "Mieszkać wśród Świętych". Wiersze pisze nadal i w niedalekiej przyszłości ma zamiar wydać drugi tom.

Zdjęcie 2 small

Wszystkich przybyłych w tym również dostojnego gościa, przywitał serdecznie w swoich progach dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Andrzej Bienias, który z mistrzowskim kunsztem to spotkanie prowadził.

Młodzież żywo interesowała się twórczością Adama Ochwanowskiego, zadawała pytania, na które odpowiadał, czasem też z humorem.

W końcowej części spotkania pan Zdzisław i pan Adam wymienili się książkami z dedykacją oraz przyjacielskim uściskiem dłoni. Zdzisław Kuliś wręczył Adamowi Ochwanowskiemu obie swoje publikacje, a on w rewanżu Dwunastu gniewnych błaznów i Las Vegas. Po tym miłym akcencie pracownica biblioteki Greta Dzikowska wręczyła poecie z Ponidzia czerwon różę.

Andrzej Bienias
Zdzisław Kuliś

Foto: Nina

Ksiądz Andrzej Biernacki

indeks3

Ksiądz Andrzej Biernacki były proboszcz parafii Gorzków w Gminie Kazimierza Wielka przechodzi rekonwalescencję po przebytym na początku ubiegłego roku udarze. Po kilkakrotnym pobycie w sanatorium w Busku Zdroju dochodzi do zdrowia. Jest sprawny na tyle, że może samodzielnie chodzić na niewielkie odległości przy pomocy laski. Ksiądz Andrzej zasługuje na wyróżnienie i poświęcenie kilka słów Jego osobie i jego działalności.
Otóż poza pełnieniem posługi duszpasterskiej, brał czynny udział w życiu kulturalnym środowiska w myśl modnego teraz powiedzenia bierzmy sprawy w swoje ręce. I to ksiądz Biernacki czynił. Tak jak dla Ojca Świętego Jana Pawła Drugiego ulubioną pieśnią była Barka, tak dla niego też, a druga i trzecia zwrotka jest wiernym odbiciem tego, co  dał z siebie, gotowości do pracy z Panem i dla Pana. Słowa tych zwrotek są tak piękne i tak wymowne, że postanowiłem je zacytować:


Jestem ubogim człowiekiem,
Moim skarbem są ręce gotowe
Do pracy z Tobą i czyste serce
Ty potrzebujesz mych dłoni,
Mego serca młodego zapałem
Mych kropli potu i samotności

ksiadz foto1 small

Artyści Opery Śląskiej w czasie koncertu w Marconim /fot. Z. Kuliś/
I tych dłoni ksiądz prałat nie żałował. Założył i przez wiele lat prowadził w Gorzkowie zespół artystyczny "Gorzkowianie", składający się w zasadzie z ludzi prostych. Ileż trzeba było włożyć wysiłku, aby powstało piękne widowisko, w którym był reżyserem, aktorem, dyrygentem, scenografem, a często nawet autorem scenariusza. Pomimo że został dotknięty tak straszną chorobą, a po przejściu na emeryturę, zespół praktycznie przestał istnieć , kiedy tylko doszedł do siebie, zebrał w krótkim czasie swoich aktorów i dał piękne widowisko w sanatorium Marconi w Busku Zdroju. Sam zagrał rolę papieża , siedząc w wózku inwalidzkim. Na spektakl przyszły tłumy.

ksiadz foto3 small

Artyści oraz cała sala na stojąco śpiewa 100 lat dla księdza Andrzeja
/fot.Zdzisław Kuliś/
W październiku ubiegłego roku w tym samym sanatorium odbył się koncert charytatywny dla księdza Andrzeja pod nazwą Artyści dla artysty. Wystąpili artyści Opery Śląskiej, pani Mariola Płazak Ścibich, pani Iwana Noszczyk i pan Hubert Miśka. Przy fortepianie pani Wanda Dubiel- Kołodziejczyk. Koncert prowadzili: Agnieszka Styczeń- pracownik kazimierskiego magistratu i Andrzej Bienias- dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Kazimierzy Wielkiej. Na tę uroczystość, obok kuracjuszy, przybyła też spora grupa osób z Kazimierzy Wielkiej, a także Proszowic.

Ksiądz prałat Andrzej Biernacki, kiedy był proboszczem parafii w Gorzkowie, bardzo często odwiedzał kazimierską bibliotekę. Bywało, że zjawiał się kilka razy w tygodniu. Dlatego też, kiedy tylko jego stan zdrowia pozwolił na przyjazd do Kazimierzy, zaraz to zrobił..Zareagowali natychmiast jego przyjaciele : Andrzej Bienias- dyrektor biblioteki i Zdzisław Kuliś- kazimierski działacz kultury, wręczając mu  wielki kosz....., pomyślicie Państwo, że kwiatów, otóż nie. Wielki kosz słodyczy i szampana. Były przy tym życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, aby te ręce, które tyle dobrego zrobiły były nadal jego skarbem do pracy gotowe z nami i z Panem, a serce by zawsze młode było.


Jeszcze raz życzymy :

Niech  Ci  Życie Słodkim Będzie.

Zdzisław Kuliś
D o n o s y

***
BĄDŹ Z NAMI

Tak jak Chrystus wskrzesił Łazarza ,
Który wrócił do swoich zdrowy,
Tak i Ty wróciłeś do swego ołtarza
Po trudach ciężkiej choroby.

Zostałeś wskrzeszony księe prałacie
Za wstawiennictwem Jana Pawła II
W najwyższym majestacie
U naszego Boga wszechmogącego.

Twe modlitwy zostały wysłuchane.
Wcielając się w rolę Papieża Polskiego
Jeszcze długie życie jest Ci dane,
Abyś Go sławił chwaląc imię Jego.

Chociaż ciężka choroba zwaliła Cię z nóg
I przykuła nie ubłagalnie do łoża,
Wierzyłeś, że rolę Papieża zagrasz znów,
Bo nad Tobą czuwa opatrzność Boża.

Z pokorą znosisz swe cierpienie,
Obmyślając nowe swoje plany,
Aby nam dać dobre przedstawienie,
Za co bardzo Ciebie kochamy.

Całe życie dla ludzi pracowałeś.
W tym jako duszpasterz parafii w Gorzkowie.
Co mogłeś z siebie dawałeś,
Więc modlimy się o Twoje zdrowie.

Modlimy się do Pana, by uzdrowił Twoje ciało chore.
Raduje się każde nasze serce, każda nasza dusza,
Że powrócił do nas w samą porę.
Na Wielkanoc, na zmartwychwstanie Jezusa.

Zdzisław Kuliś
Donosy, kwiecień 2011 rok


Widok z mojego okna


indeks4

Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Kazimierzy Wielkiej ma bardzo dobre warunki do organizowania różnego rodzaju wystaw fotograficznych.

Posiada bowiem duży hol, a w nim dwie duże zaszklone gabloty. Jedna o powierzchni około 5 m kw., a druga około 2,5 m. Dlatego też gabloty te stale są wypełnione zdjęciami o różnej tematyce. Szczególny zapał do organizowania wystaw ma Zdzisław Kuliś kazimierski poeta regionalista i fotografik.

Od kilku lat można oglądać jego wystawy o bardzo ciekawej tematyce. Wystawiane były nawet Jego wiersze. 20 wierszy napisanych na papierze formatu A-4, ozdobnym drukiem przyciągało zwiedzających. Następnie wystawa fotograficzna pt. "Moja Mała Ojczyzna" do jego wiersza o tym samym tytule. Były to zdjęcia ciekawych zabytkowych obiektów z terenu powiatu kazimierskiego.

Zdzisław Kuliś i Andrzej Bienias omawiają sporządzoną wystawę small

Zdzisław Kuliś i Andrzej Bienias omawiają sporządzoną wystawę

Z kolei Mieszkać wśród Świętych, to zdjęcia krzyży, kapliczek i figur z terenu gminy Kazimierza Wielka. Obecnie pan Zdzisław zaskoczył nas bardzo imponującą wystawą o tytule: Widok z mojego okna, podtytule : Cztery pory roku , podzielone na wiosnę, lato, jesień i zimę. Na zdjęciach znajdują się: wiosną - rozwijające się drzewa, całe dywany kwitnących mleczy, bocian na łące szukający pożywienia, ptaki łączące się w pary, kwitnące drzewa, sarenki podchodzące do ogrodzenia i piękne wiosenne chmury podświetlone słońcem. Latem - pięknie rozwinięte drzewa, młode kosy karmione przez otwór w budce lęgowej, motyl na szybie okna, osa i piękny zachód słońca, trzy fazy. Jesienią - pożółkłe prześliczne liście na drzewach, jesienne mgły nad łąkami, sarenki, ponad dwustuletni wiąz nad stawem i staw z widokiem na zajazd słoneczny. Zimą - czarująco oszronione drzewa, dąb, świerk, sarenki na śniegu i wiele innych tu nie wymienionych.

Każdą porę roku poprzedza fragment wiersza pana Zdzisława stosowny do danej pory roku.  Cechą charakterystyczną wystawy jest to, że te same drzewa, to samo otoczenie pokazane w każdej porze roku, jednakże innej, wyglądają całkiem inaczej. Chociaż w tych czterech porach roku żyjemy, znamy swoje otoczenie, jakoś nie zawsze zauważamy to piękno. Dopiero wyczarowane na fotografiach jest urokliwe. A zatem zapraszam na wystawę.

Zdzisław Kuliś i jego wystawa small

Zdzisław Kuliś i jego wystawa


Andrzej Bienias
Dyrektor M.G.B.P.
w Kazimierzy Wielkiej

 

VI Małopolskie Dni Wierzby Głowiastej


foto1

Zdzisław Kuliś z Donos Królem, Marta Zastawnik z Kocmyrzowa Królową na tegorocznej VI już edycji Małopolskich Dni Wierzby Głowiastej w dniu 2 i 3 marca 2012 r.


Akty nadania w uznaniu za szczególne działania i pomoc na rzecz akcji Małopolskie Dni Wierzby Głowiastej podpisał wicemarszałek województwa Małopolskiego Wojciech Kozak, prezes Stowarzyszenia PHGR i DI Zielononóżka Waldemar Bucki i Klub Miłośników Przyrody Rzekotka w osobach Ewa Gołąb i Aneta Dziedzic.

W dniu 2 marca uroczystość odbyła się w Zespole Szkół im. Emila Godlewskiego w Piotrkowicach Małych, natomiast w dniu 3 marca w Opatkowicach.

Tegoroczne Małopolskie Dni Wierzby Głowiastej organizowane były przez Marszałka Województwa Małopolskiego, Stowarzyszenie Proszowickich Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza Zielononóżka, Klub Miłośników Przyrody Rzekotka  z siedzibą w  ZS w Piotrkowicach Małych prowadzony przez panią Ewę Gołąb, Anetę Dziedzic i Ilonę Rojewską, Starostwo Powiatowe w Proszowicach, Burmistrza Gminy i Miasta Proszowice, MODR Karniowice, PZDR Proszowice oraz Sołectwo Opatkowice.

W uroczystości uczestniczyło ponad 120 osób. Wszystkich zaproszonych gości przywitał  dyrektor Zespołu Szkół  mgr inż. Roman Gabrukiewicz oraz  Krzysztof Kowalski. Prezes Stowarzyszenia PHGR I DI Zielononóżka  Waldemar Bucki wręczył tablicę Klubu Miłośników Przyrody ufundowaną przez w/w Stowarzyszenie  na ręce  Ewy Gołąb, Anety Dziedzic i Ilony Rojewskiej.

Z pomocą pana Kowalskiego dalszą część uroczystości  poprowadzili uczniowie z Zespołu Szkół Beata Szafrańska  i Damian Nowak. Wykłady przeplatane były śpiewem w wykonaniu Natalii Drozd i Marty Antosik, na gitarze grał Michał Bajołek.


foto2
Od prawej: Waldemar Bucki, profesor Andrzej Dubiel, Michał Molicki. W głębi uczestnicy konferencji.

Ireneusz Kaługa prezes Stowarzyszenia Grupy Ekologicznej dokonał prezentacji albumu Bocian oraz omówił rośliny miechowskich obszarów Natura 2000, a także ochronę przyrody na terenie kraju. Dla młodzieży szkolnej były konkursy przyrodnicze, które przeprowadził członek Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, animator przyrody Michał Molicki, które do łatwych nie należały. Pierwszy z nich, to jeden z 10, w którym zwyciężył Kamil Chmielarski I miejsce, Angelika Feledyk II miejsce, Piotr Wojtasik III miejsce. Pozostali zostali wyróżnieni, a to : Ola Biernacka, Kamil Klimek, Maciej Sosfa, Jan Pazdoński, Michał Słodowski, Piotr Gręda, Gabrysia Porębska.

Najmłodszy członek Stowarzyszenie Proszowickich Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza Zielononóżka Kamil Chmielaski został ukoronowany koroną żabki Rzekotki.

Profesor Andrzej Dubiel z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu wygłosił referat na temat Wpływ degradacji środowiska na otaczającą przyrodę.

Kolejnym punktem programu był wiersz pt. Wierzba Pana Zdzisława Kulisia kazimierskiego poety regionalisty, który recytowała uczennica ZS Paulina Grzyb. Nadmienić przy tym należy, że wiersz ten stał się jakoby recytowanym hymnem i wszedł na stałe do programu tejże uroczystości. Jego bardzo bogata, pouczająca, a równocześnie z nutką humoru treść jest bardzo przyjemna dla ucha i łatwo przyswajalna. Warto może rozpisać konkurs na skomponowanie melodii, a wtedy można by go śpiewać na początku każdej następnej takiej uroczystości.

Piękne widowisko dali przedszkolacy z Samorządowego Przedszkola w Piotrkowicach Małych o żabce która miała marzenie .Do występów przygotowała dzieci pani Małgorzata Jacak, a publiczność nagrodziła ich występ burzliwymi oklaskami.

Miłą niespodziankę sprawili prezesowi Stowarzyszenia PHGR i DI Waldemarowi Buckiemu goście z Kazimierzy Wielkiej Andrzej Bienias i Zdzisław Kuliś, którzy przywieźli ze sobą wiersz pt. Kolego Waldemarze autorstwa pana Zdzisława. Wiersz ten został napisany jako podziękowanie za jego wręcz niesamowite zaangażowanie w pracę Stowarzyszenia, którym kieruje. Został zaprezentowany zebranym przez dyr. M i GBP w Kazimierzy Wielkiej Andrzeja Bieniasa, a napisany ozdobnym drukiem i oprawiony w antyramę, wręczony przez autora panu Waldemarowi, na co publiczność zareagowała bardzo burzliwymi oklaskami.

Profesor Stefan Gawroński z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie wygłosił referat dotyczący Ochrony przyrody w terenach rolniczych.

W przerwie zaproszono na poczęstunek, który został przygotowany przez uczniów klasy pierwszej i drugiej ZS w Piotrkowicach Małych w postaci pieczonych ciasteczek, które były serwowane przez kelnerów z herbatką , pod opieką Pani Iwony Kobas oraz śledzik w wykonaniu Pani Bożenki Szreniawskiej.

Nagrody za wykonane budki dla nietoperzy otrzymali uczniowie: Forma Damian i Michał Staniszewski.

W internacie ciągle rozbrzmiewał dźwięk piejących kogutów. Można było zobaczyć wiele okazów zwierząt wystawionych przez Stowarzyszenie Proszowickich Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza Zielononóżka. Przed internatem była maszyna do ząbkowania przywieziona wraz z nagrodami dla uczestników przez Pana Stanisława Głowę.

Rozstrzygnięto konkurs Praktyczne wykorzystanie wierzby elementy dekoracji wnętrz i przedmiotów użytkowych, w ktrym zwyciężyli Małgorzata Cisak, Daniel Fletner, Sabina Fletner. Opiekunem uczniów była Pani Małgorzata Bogdał, z Centrum Oświatowego w Koszycach. Za rok prosimy wszystkich chętnych, nie tylko uczniów do brania udziału w konkursie Praktyczne wykorzystanie wierzby elementy dekoracji wnętrz i przedmiotów użytkowych oraz  zdjęcie formatu A4 dotyczące żaby rzekotki i zwierząt chronionych. Prace należy nadsyłać do stycznia 2013 roku do Klubu Miłośników Przyrody Rzekotka przy Zespole Szkół w Piotrkowicach Małych. Zapytania należy kierować na e-mail ewa136@o2.pl

Organizatorzy tej zaszczytnej i pożytecznej akcji serdecznie dziękują sponsorom którymi byli: Jan Makowski Burmistrz Miasta i Gminy Proszowice, Andrzej Kowalski Agro   Plon, Anna i Jerzy Drożdż Księgarnia Śnieżka, Pinokio, Kopciuszek, Dariusz Luty Stacja diagnostyczna i skład węgla w Klimontowie, Justyna i Zenon Lisowiczowie z Krakowa, Władysaw Gugulski Zakład Masarski, Tadeusz Trąbka piekarnia TE-PE, Elżbieta i Waldemar Buccy Sklep Mięsny Proszowice, Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Karniowicach, Antoni i Monika Kopeć, Danuta Bucka Centrum Kultury i Wypoczynku w Proszowicach, Urszula Jarosz Zespół Placówek Caritas w Proszowicach,  Andrzej Solarz Zakład Produkcyjno-Handlowo-Usługowy SIGMA S.C, Agnieszka Ozorowska właścicielka sklepu Aleks FHU Moda Męska ufundował muszki dla uczniów z zawodu kelner. Stanisław Głowa Utrzymanie Zieleni, Sołtys Opatkowic pan Mazurek i Koło Gospodyń OSP Opatkowice.


foto3
Występ artystyczny dzieci z Samorządowego Przedszkola w Piotrkowicach Małych.

W drugim dniu 3 marca na łąkach Opatkowickich odbyło się ogławianie wierzb. Na początku wszyscy biorący udział zostali zaznajomieni z przepisami BHP, po czym przystąpiono  do VI edycji tej akcji. W akcji uczestniczyło 72 osoby. Wszystko odbywało się pod okiem telewizji, która przyjechała z Panem Marszałkiem Wojciechem Kozakiem. Pani Lidia Ostólska i Pan Maciej Jaśko okiem kamery bacznie obserwowali poczynania uczniów i pilarzy. W akcji brali udział uczniowie Zespołu Szkół w Piotrkowicach Małych, Szkoły Podstawowej i Gimnazjum z Klimontowa, Gimnazjum z Proszowic oraz Ostrowa. Uczniowie z Ostrowa należą do Koła Fotograficznego, którego opiekunem  jest Pan Andrzej Olender. Fotografowali przyrodę, między innymi grupki szpaków i klucz gęsi. Chłopiec o imieniu Kamil Chmielarski znalazł nawet pierwszą żabkę trawną, budzącą się  z odrętwienia zimowego. Akcji w terenie towarzyszyło ognisko i kiełbaski popijane ciepłą herbatką. Obcięto 14 wierzb. Podsumowanie tego wspaniałego przedsięwzięcia odbyło się w  w remizie w  Opatkowicach. Tam też prezes Waldemar Bucki, marszałek Wojciech Kozak i burmistrz Proszowic Jan Makowski serdecznie podziękowali za wzięcie udziału w tej akcji. Wręczono podziękowania, nagrody i dyplomy, a marszałek wręczył akty nadania króla uroczystości Zdzisławowi Kulisiowi z Donos i królowej Marcie Zastawnik z Kocmyrzowa. Żabkami roku 2012 zostały panie Ewa Baranowska i Justyna Lisowicz. Na rozgrzewkę panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Opatkowicach w pięknych krakowskich strojach podawały gorący  bigos, wiejskie wędlinki oraz ciasto drożdżowe o niepowtarzalnym smaku. 

Ewa Gołąb
Aneta Dziedzic
Ilona Rojewska
Zespół Szkół Piotrkowice Małe


***

Kolego  Waldemarze

Kiedy jeszcze młodym byłeś,
Mając niewiele lat,
Jako dziecko marzyłeś
Poznawać piękny Świat.

Interesowała cię przyroda
I całe piękne otoczenie.
Roślinność i ptaków uroda,
To było twoje marzenie.

I okoliczne drzewa,
Na których ptaki mieszkają,
Gdzie często słowik śpiewa,
A w dziuplach domy mają.

By bliżej z nimi obcować
I cieszyć się ich urokiem
Postanowiłeś je hodować,
Doglądając swoim wzrokiem.

Roztoczyłeś nad nimi opiekę
Nie bacząc na zmęczenie.
A, że jesteś obrotnym człowiekiem
Założyłeś Stowarzyszenie.

W Polsce dotąd nieznane.
Zielononóżka brzmi nazwa jego.
Jest przede wszystkim zalecane
Hodowcom inwentarza drobnego.

W pracę prezesa wkładasz samego siebie.
Dlatego przyjmij w darze
Ten wiersz napisany dla Ciebie.
Kolego Waldemarze.


Zdzisław Kuliś
Donosy, luty 2012 r.

Krótka opowieść o holokauście


Niecodzienne spotkanie miało miejsce 25 kwietnia w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Kazimierzy Wielkiej. Otóż na spotkanie z mieszkańcami, na które przybyło ponad 50 osób, przyjechał kazimierski Żyd z Nowego Jorku. Urodzony w Kazimierzy Wielkiej w 1925 roku Raymond Fishler przyjechał do Polski, aby odbyć swą Drogę Pamięci. Jednym z przystanków na tej drodze była rodzinna Kazimierza. Pan Raymond z bardzo dobrym samopoczuciem (87 lat) przyjechał w towarzystwie Pani Romany Gałki Sikorskiej zamieszkałej w Krakowie i jej siostry Izy zamieszkałej w Proszowicach. Ich rodziny przed wojną przyjaźniły się. Pan Raymond po zabraniu głosu przez ponad dwie godziny, na stojąco opowiadał: „Przyszedł październik 1942 roku. Było wiadomo, że Żydów będą wywozić z Kazimierzy Wielkiej. Żydzi ukryli się w okolicznych wioskach i w gospodarstwach swoich sąsiadów. Niemcy obawiając się działań zapobiegawczych partyzantów Armii Krajowej, ogłosili, że organizują wyjazd na roboty i wszyscy Żydzi, którzy się zgłoszą otrzymają pracę i zakwaterowanie w otwartym obozie w którym będą mieszkać do zakończenia wojny. I kazimierscy Żydzi w oznaczonym dniu stawili się na rynku. Tam czekały na nich samochody ciężarowe, którymi ponad 300 osób pojechało w kierunku wschodnim. Do ciężarówki wsiadła matka Abrama (Romka) Fishlera. Przystankiem docelowym był Bełżec. Pozostałych Żydów załadowano na furmanki i powieziono do Słonowic, do lasu i tam wszystkich rozstrzelano.

Ja ukryłem się, ale po tygodniu musiałem Kazimierzę opuścić, bo baliśmy się, że ktoś może nas wydać. Uciekłem do Krakowa do Getta. Pracowałem na lotnisku w Rakowicach od listopada 1942 do stycznia 1943 r. W styczniu wzięli nas do lagru w Płaszowie. Byłem tam do 12 stycznia 1945 roku. Potem poszliśmy pieszo do Oświęcimia, tam bylem tylko 4 dni. Z Oświęcimia zabrali nas do Gleiwitze i też piechotą w okropnej burzy śnieżnej. Z Gleiwitze wieźli nas w otwartych wagonach w lutym przez dwa i pół tygodnia do Oranienbugu koło Berlina. Z Oświęcimia wyszło nas 3000 tysiące, a tam dojechało nas około 1800, reszta zginęła w drodze. W marcu zabrali nas do Flosenburgu, a stamtąd po tygodniu pociągiem do Platlinga. Tam byliśmy do 27 kwietnia i znowu nas wzięli pieszo przez Bawarię do Traunszteinu skąd z ojcem uciekliśmy. Dziewiątego maja zostaliśmy wyzwoleni. Z ósemki w naszej rodzinie na koniec wojny zostaliśmy tylko z ojcem. To jest skrócony opis mojej tragicznej przeszłości.”

Potem odpowiadał na liczne pytania i dyskutował ze starszymi mieszkańcami Kazimierzy Wielkiej.

Miłym akcentem tej uroczystości było odczytanie i wręczenie wiersza autorstwa Zdzisława Kulisia pt. „Piekło na Ziemi”. Wiersz odczytała Agnieszka Styczeń, a wręczył autor. Zdzisław Kuliś wręczył też swoją książkę pt. „Wiersze - dla potomnych” z piękną dedykacją, aby te wiersze, również o Kazimierzy Wielkiej, przypominały rodzinne strony, miejsce młodości Pana Reymonda.

Pełniący obowiązki dyrektora biblioteki Adam Bienias wręczył piękne kwiaty i album o Kazimierzy Wielkiej, a publiczność zaprosiła pana Reymonda na następne spotkanie w niedalekiej przyszłości.

005008012018

Zdzisław Kuliś

PIEKŁO NA ZIEMI

 

Przeżył Oświęcim i piekło Płaszowa.

I niewiarygodne marsze śmierci.

Kiedy przyjeżdża do Krakowa

Wyrusza w swoją drogę pamięci.

 

Zagląda w rodzinne strony.

Odwiedzić groby bliskich pomordowanych.

W Kazimierzy Wielkiej urodzony

Tęskni do miejsc ukochanych.

 

Tym miejscem dla niego jest Kazimierza

I nad nią najpiękniejsze niebo.

Patrzy i oczom nie dowierza,

Że Polskie słońce świeci dla niego.

 

Z tej cukrownią słynącej ówczesnej wioski

Kazimierskich Żydów furmankami wywieziono.

Pod eskortą hitlerowców w las Słonowski,

Gdzie w okrutny sposób zastrzelono.

 

Odwiedzający to miejsce Żydzi są wstrząśnięci.

Modlą się głośno i równie głośno szlochają.

A dla zachowania po bliskich pamięci

Po jednym kamyku zabierają.

 

A każdy z nich to pamiątka

Przytulana mocno do serca.

Zebrana na przodków szczątkach,

Które pozostawił morderca.

 

Źli ludzie są w każdym narodzie,

Ale są i dobrzy. Mamy nadzieję.

Większość ich żyje w zgodzie,

Dlatego ten Świat istnieje.

 

To słowa Raymonda Fishlera,

Żyda męczennika i Polaka.

Mówiąc je, łzy ociera.

Dlaczego mnie spotkała dola taka?

 

Zdzisław Kuliś

Donosy, kwiecień 2012 r.

 

Poświęcenie sadzonek wierzby głowiastej i nadanie certyfikatu Promienna Wierzba

św.Faustyny

foto2

 

Foto:Ksiądz prałat Henryk Makuła dokonuje poświęcenia sadzonek, z prawej Waldemar Bucki, drugi Jerzy Drożdż

 

Sadzonka wierzby głowiastej została pobłogosławiona w Imię Boże w proszowickiej świątyni, w dniu 17 czerwca 2012 roku z okazji „Święta Ogrodów” w Ogrodzie Biblijnym w Proszowicach, aby stając się pięknym i okazałym drzewem pod troskliwym okiem swego nabywcy, szumem swych gałęzi oznajmiała wszem i wobec, jak wielkie jest Miłosierdzie Boże, którego niestrudzoną apostołką była św. s. Faustyna Kowalska jak napisano w certyfikacie.

Po mszy niedzielnej w Kościele Parafialnym NMP w Proszowicach, parafianie przeszli do Ogrodu Biblijnego, gdzie odbyła się ceremonia poświęcenia, której dokonał ksiądz prałat Henryk Makuła. Niech wspomnienie owej świętej Polki będzie dla nas przypomnieniem biblijnej prawdy o Miłosiernej miłości Boga do każdego człowieka powiedział ksiądz prałat.
W uroczystości wzięły udział zaproszone siostry zakonne z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach: ś.Marianna, ś.Tomasza i ś. Judyta. Obecni byli członkowie Stowarzyszenia PHGR i DI „Zielononóżka” z prezesem Waldemarem Buckim, Zdzisławem Walczykiem ,Jerzym Drożdżem, Anną Drożdż, Krzysztofem Wroną i innymi.
Byli też przedstawiciele klubu  Miłośników Przyrody „Rzekotka” działającym przy Zespole Szkół  w Piotrkowicach Małych z Paniami: Ewą Gołąb, Anetą Dziedzic i Iloną Rojewską oraz wiele innych osób.

Podczas uroczystości został zaprezentowany wiersz autorstwa Zdzisława Kulisia kazimierskiego poety regionalisty napisany specjalnie na tą uroczystość pt. Święta Faustyna - Patronka Wierzby Głowiastej, którego szczególnie wymowną jest ostatnia zwrotka: „Gdyby Święta Faustyna żyła między nami do dnia dzisiejszego, zapewne dumna by była z tego czynu szlachetnego.”
Sadzonki Promiennej Wierzby św. Faustyny są rozprowadzane za niewielką odpłatnością, a dochód przeznaczony na rehabilitację dzieci niepełnosprawnych przy Domu Brata Alberta w Proszowicach. Klub Miłośników Przyrody „Rzekotka” dokłada wszelkich starań w rozprowadzeniu sadzonek roślinnych gatunków drzew, które od wieków stanowiły krajobraz polskiej wsi. Każdy nabywający otrzyma pięknie wykonany imienny certyfikat wraz z nieprzemakalną metką przymocowaną do każdej sadzonki.

 

Zdzisław Kuliś,
Donosy k/Kazimierzy Wielkiej  

Święta Faustyna - Patronka Wierzby Głowiastej

Na Polskiej wsi się urodziła
I tam też wychowywała.
Wiejską drogą chodziła
I piękno stworzone poznawała.

 

Lubiła bardzo przyrodę.
Dlatego ją podziwiała,
Chodząc do strumyka po wodę
Jako dziewczynka mała.

 

Tam rosła do pełnoletności.
Wśród zbóż i krzewów,
Wierzb i różnej latorośli
Słuchając ptaków śpiewów.

 

Zwykła młoda dziewczyna
Pod wiejskim  niebem dorasta.
Późniejsza Święta Faustyna,
A wraz z nią wierzba głowiasta.

 

Są one tak bliskie sobie,
Że można wysnuć stwierdzenie,
Chociaż się różnią obie
Mają wspólne korzenie.

 

Dlatego to imię nadano
Wierzbie głowiastej w Proszowicach,
Aby świętą Faustynę rozsławiano
W Małopolsce i jej okolicach.

 

Stowarzyszenie przyrodnicze
Rozprowadzi jej sadzonki młode
I obsadzi tereny rolnicze,
By wspomóc piękną przyrodę.

 

Gdyby Święta Faustyna żyła
Między nami do dnia dzisiejszego
Zapewne dumna by była
Z tego czynu szlachetnego.

 

Zdzisław Kuliś
Donosy, sierpień 2011 r.

7 Festiwal Święto Ogrodów

 

W ramach tego Święta uroczystość odbyła się w Ogrodzie Biblijnym przy Zespole Placówek Caritas w Proszowicach. Tłumy ludzi zebrały się przy pięknej słonecznej pogodzie, aby wziąć udział w tej wspaniałej imprezie.

 

 

Czynny udział brały osoby niepełnosprawne w różnym wieku. Były różnego rodzaju występy artystyczne, tańce w kółeczku, śpiewy, przeciąganie liny i wiele, wiele innych. Był konkurs plastyczny dla dzieci „Kwiaty mojej wyobrażni” oraz „Śpiące kwiatki” - improwizacja ruchowa do suity „Dziadek do orzechów” Piotra Czajkowskiego w wykonaniu dzieci z Samorządowego Przedszkola Nr 1 w Proszowicach. Najlepsze prace plastyczne zostały nagrodzone, a nagrody dzieciom wręczał burmistrz Proszowic Jan Makowski. Osoby nepełnosprawne, a także publiczność częstowano ciastkami, bananami, a nawet lodami. Za symboliczną opłatą można było nabyć strogonowa lub kiełbaskę z grila. Równolegle do tych uroczystości był spacer po Ogrodzie Biblijnym z przewodnikiem - autorką projektu dr Zofią Włodarczyk, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
O godzinie 18-tej w przepięknej scenerii w Ogrodzie Biblijnym odbył się koncert „Obrazy muzyczne od Bacha do Galliano” w wykonaniu studentów Akademii Muzycznej w Krakowie. Przed koncertem Pani Ewa Gabrukiewicz pracownica Caritasu z wielką gracją przy akompaniamencie fortepianu wyrecytowała wiersz Zdzisława Kulisia pt. „Ogród Biblijny”, który publiczność nagrodziła licznymi brawami. Również byrzliwymi oklaskami nagrodzono występ muzyczny studentów, a ksiądza prałata, proboszcza parafii NMP w Proszowicach, Henryka Makułę tak ten występ zafascynował, że zacytował jednego z wieszczy: „na koniec zostanie tylko poezja i dobro”, a ja dodałbym jeszcze do tego muzykę - powiedział. Nic dodać, nic ująć.

 

foto5Pobożne dyskusje w ciszy Ogrodu

 

Nie można przy tym nie docenić wysiłku włożonego przez panią Urszulę Jarosz, kierownika Zespołu Placówek Caritas w Proszowicach, która była „motorem napędowym” tego przedsięwzięcia. Należą jej się za to wielkie podziękowania jak również za wzorowe utrzymanie Ogrodu Biblijnego. Podczas uroczystości była w każdym miejscu, a żartobliwie mówiąc, nawet w dwóch jednocześnie.
Słowa uznania należą się również prowadzącemu to spotkanie Panu Grzegorzowi Cichemu z Klimontowa, który bardzo zręcznie to spotkanie prowadził, będąc jednocześnie konferansjerem, fotografem, a niekiedy reżyserem.
Ponadto w uroczystości pomagało ponad 40 wolontariuszy z Zespołu Szkół w Piotrkowicach Małych, którzy opiekowali się nipełnosprawnymi, roznosili posiłki i napoje. Katarzyna Wadowska, Marta Antosik i Paulina Grzyb umilały czas swoim śpiewem i recytacją wiersza.

 

foto3Stoisko Zespołu Szkół w Piotrkowicach Małych

 

Zdzisław Kuliś,
Donosy k/Kazimierzy Wielkiej

 

POŻEGNANIE PROBOSZCZA HENRYKA MAKUŁY

 

Proszowickie Stowarzyszenie Hodowców Drobnego Inwentarza „Zielononóżka” pożegnało księdza prałata Henryka Makułę, proboszcza parafii p.w. Wniebowzięcia NMP w Proszowicach. Uroczystość odbyła się w niedzielę 8 lipca w kościele parafialnym.
Ksiądz prałat po 14 latach posługi duszpasterskiej w Proszowicach, został przeniesiony do innej parafii, gdzie nadal będzie służył Bogu i ludziom. Kilkunastu członków Stowarzyszenia wzięło udział w tej uroczystości, a pożegnanie i podziękowanie napisane wierszem, odczytał prezes Stowarzyszenia Waldemar Bucki. Ksiądz prałat wspierał duchowo naszą działalność, brał udział w spotkaniach, odprawiał msze święte w intencji Stowarzyszenia, był dla nas „Kapelanem”. Wraz z wierszem pożegnalnym, napisanym ozdobnym drukiem i pięknie oprawionym w ramę, wręczono proboszczowi niepowtarzalną rzeźbę koguta połączoną z zegarem i wiecznym kalendarzem. Na koniec uwieczniono to wydarzenie wspólnym zdjęciem.
Zdzisław Kuliś

KSIĘŻE PRAŁACIE

Przez tak długie lata z nami obcowałeś.
Służyłeś nam w każdej godzinie.
Przez te wszystkie lata nauczałeś.
Byłeś nam Ojcem w naszej parafialnej rodzinie.

Udzielałeś nam chrztu Świętego.
Aby nasze dusze oczyścić, rozgrzeszałeś.
Udzielałeś nam Sakramentu małżeńskiego.
Pamiętamy kazania, które wygłaszałeś.

Ty nam pierwszej Komunii Świętej udzielałeś,
Modląc się za nas wszystkich.
Ty w ostatnią drogę odprowadzałeś
Na cmentarz, naszych znajomych i bliskich.

Byłeś z nami przez czternaście lat.
Teraz idziesz do obcych, pozostawiając swoich.
Odchodzisz, ale zostawiasz po sobie ślad.
Ślad poczynań i zasług twoich.

Widać je dobrze w naszym kościele,
Patrząc na wnętrze odnowione.
Śladów tych jest tak wiele,
Że trudno, by wszystkie były wymienione.

Przeprowadzono konserwację ołtarza głównego,
A prezbiterium zostało przebudowane.
Włożono dużo pracy w modernizację jego,
By do współczesnej liturgii zostało dostosowane.

Odnowiono stacje drogi krzyżowej
I polichromię wszystkich ołtarzy.
Organy poddano procedurze remontowej
I w prezbiterium dwa duże obrazy.

Dokonano remontu całej elewacji
I otoczenia wokół kościoła.
Przy pomocy Unijnej dotacji
Przebudowano mury dookoła.

Nie szczędziłeś zdrowia ani siły,
By tym wszystkim kierować.
Twoje zamiary się spełniły
I za ten wysiłek chcemy podziękować.

Dziękujemy Ci księże prałacie,
Że byłeś zawsze z nami.
Stałeś dzielnie przy swoim warsztacie
I dzieliłeś się wszelkimi troskami.

Dziękujemy Ci również za trudne chwile,
Których przecież mało nie było.
Mamy nadzieję, że będziesz wspominał nas mile,
Bo wreszcie dobro zwyciężyło.

Życzymy Ci nasz duszpasterzu,
Prałacie i księże proboszczu,
Aby Cię dobry Bóg błogosławił
W nowej parafii w Małogoszczu.

Zdzisław Kuliś

 

Kazimierza czci rocznicę Rzeczypospolitej Partyzanckiej

 

/Echo dnia - Autor: ALI/

 

Msza święta w intencji ojczyzny zainaugurowała w Kazimierzy Wielkiej obchody 68. rocznicy powstania kazimierskiej Rzeczypospolitej Partyzanckiej.

bilde

Kwiaty u stóp tablicy pamiątkowej złożyła także delegacja kazimierskiego koła Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej. (fot. Dorota Pilarska)

Po nabożeństwie, celebrowanym przez kazimierskiego dziekana, księdza Janusza Mularza, uczestnicy patriotycznej manifestacji przeszli przed budynek Szkoły Podstawowej numer 1. Tu wmurowana jest tablica upamiętniająca walki oddziałów Armii Krajowej w okresie II wojny światowej.

27 lipca 1944 roku żołnierze AK rozbroili liczący pół setki oddział żandarmów, koszarujący w budynku "jedynki". Kazimierza Wielka dołączyła tym samym do grona miejscowości wyzwolonych spod okupacji niemieckiej. Stała się głównym ośrodkiem utworzonej wtedy wolnej republiki na Ponidziu. Nazywanej także Rzeczypospolitą Partyzancką.

Podczas obchodów 68. rocznicy powstania "kazimierskiej republiki" głos zabrali liderzy lokalnych samorządów, historycy, zaproszeni goście. W części artystycznej wystąpili młodzi wykonawcy z Kazimierskiego Ośrodka Kultury. /ALI/

 

KAZIMIERSKA

RZECZPOSPOLITA PARTYZANCKA

 

Kiedy nastał lata miesiąc drugi

I kłosy zbóż prawie już dojrzały,

Trwał wojny kolejny rok długi,

Gdy wojska wroga zajęły kraj cały.

 

Dla miasta Kazimierzy Wielkiej

I wszystkich mieszkańców jego,

To rocznica akcji zwycięskiej,

Lipca dwudziestego siódmego.

 

Gdy Niemcy w popłochu uciekali,

Obawiając się ataku podziemia

W szkole Ukraińcy pozostali,

Nie kryjąc swego uzbrojenia.

 

Trzeba było wroga wypędzić,

Tak, by nie oddać strzału żadnego.

Przy tym swoich ludzi oszczędzić

I sierżant „Odwet” dokonał tego.

 

W tym dniu Kazimierza wolną została.

Wraz z radościami i smutkami swymi.

To cukrowniana miejscowość mała,

Jeszcze jeden wolny skrawek Polskiej Ziemi.

 

Zaczęły jawnie działać urzędy wojskowe

I instytucje administracji publicznej.

Na budynkach wywieszono flagi narodowe.

Uruchomiono punkty sprzedaży detalicznej.

 

Tutaj wolna Rzeczpospolita powstała.

Kazimierską Stolicą Sił Powstańczych nazwana.

A, że najsilniejszy ośrodek dyspozycyjny miała,

Kazimierską Rzeczpospolitą została.

 

 

Donosy, lipiec 2012 r.

 

 

Gwiazda w Towarzystwie. Leszek Teleszyński gościł w Odonowie

 

/Echo dnia - Autor: ALI/

 

Bogatą oprawę miało wakacyjne spotkanie Odonowskiego Towarzystwa Kulturalnego, działającego we dworze w Odonowie koło Kazimierzy Wielkiej. Gościem honorowym był znakomity aktor Leszek Teleszyński.

bilde1

Znany aktor Leszek Teleszyński (z prawej) otrzymał prezent - tomik wierszy i album - od kazimierskiego poety Zdzisława Kulisia.

Artysta znany milionom widzów z kasowych filmów i seriali - z "Trędowatą", "Potopem", "Złotopolskimi", "13 posterunkiem" na czele - został zaproszony na spotkanie przez rodzinę Postawków, byłych właścicieli posiadłości ziemskich w Odonowie. Podczas "Wieczoru poezji" Leszek Teleszyński czytał wiersze znanych autorów, wzbudzając niemałe zainteresowanie publiczności.
Swoje książki: tomik poezji "Wiersze - dla potomnych" oraz album "Mieszkać wśród Świętych" wręczył gwiazdorowi Zdzisław Kuliś, kazimierski poeta i regionalista. Były też inne prezenty dla Leszka Teleszyńskiego, w tym piękny album "Ziemia Kazimierska".
Odonowskie Towarzystwo Kulturalne istnieje od 2010 roku. Powstało z inicjatywy rodziny Postawków. Funkcję prezesa pełni Helena Postawka, która też była gospodarzem wakacyjnego spotkania. /ALI/

 

II Małopolski Festiwal Polskiej Zielononóżki w Proszowicach

 

foto. Od lewej: Leszek Mazan oraz księżna i książę w otoczeniu krakowiaków

 

W strugach padającego cały dzień deszczu odbył się II Małopolski Festiwal Polskiej Zielononóżki w Proszowicach 7 października na placu targowym. Pomimo niepogody tłumy ludzi przybyły na tą uroczystość. Z konieczności estradę przeniesiono pod stojącą tam wiatę wykonaną z solidnej blachy i ulewny deszcz nie zakłócił za bardzo uroczystości, której organizatorami byli:
Marszałek Województwa Małopolskiego, Polski Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza z siedzibą w Tarnowie, Starostwo Powiatowe w Proszowicach, Gmina i Miasto Proszowice, Giełda Rolna „EKOROL” sp. z o.o. Proszowice, Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Karniowicach Oddział w Proszowicach i Stowarzyszenie Proszowickich Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza „Zielononóżka”. Festiwal prowadzili znani krakowscy publicyści Mieczysław Czuma i Leszek Mazan.

Uroczystość rozpoczęła msza święta odprawiona w godzinach rannych w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Proszowicach przez księdza Antoniego Sokołowskiego proboszcza parafii. Następnie o godzinie 11-tej na placu targowym ksiądz wikariusz tejże parafii poświęcił wszystkie zwierzęta, które tam dowieziono z okazji Święta patrona zwierząt Św. Franciszka z Asyżu. W dalszej części, oficjalnego otwarcia Festiwalu dokonał V- ce Marszałek Województwa Małopolskiego Wojciech Kozak, który w ciepłych słowach powitał wszystkich zaproszonych gości, a byli to:

Dr .Stanisław Flaga- Departament Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego, prof. dr Włodzimierz Sady- Rektor Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, Bronisław Dudka -Dyrektor Małopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Karniowicach, Bractwo Kurkowe z Krakowa: Kazimierz Loranc- Król Kurkowy, Józef Durbas- I Marszałek, Władysław Kufrej- II Marszałek, Jerzy Drożdż- brat kurkowy, Zbigniew Wójcik- Starosta Proszowicki, Grzegorz Pióro Zastępca Starosty, Elżbieta Grela- Przewodnicząca Rady Powiatu Proszowickiego, Barbara Gacek- Zastępca Przew. Rady Powiatu Proszowickiego, delegacja Powiatu Bełchatowskiego: Arkadiusz Kubik- Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu, Grzegorz Kępa i Jarosław Brózda- Radni Rady Powiatu Bełchatowskiego, Jan Makowski- Burmistrz Gminy i Miasta Proszowice, Edward Fryt- Prezes Giełdy Rolnej „EKOROL”, Urszula Jarosz- Kierownik Zespołu Placówek CARITAS w Proszowicach, Zdzisław Kuliś poeta regionalista z Donos k/Kazimierzy Wielkiej, Roman Gabrukiewicz- Dyrektor Zespołu Szkół w Piotrkowicach Małych, Paweł Pęczalski- Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Proszowicach, Janina Dobaj- Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Proszowicach, Prof. Andrzej Klima- Uniwerytet Rolniczy w Krakowie, Anna Drożdż właścicielka księgarń w Proszowicach, Kazimierzy Wielkiej i w Koszycach, Aleksander Gonciarz- Dziennik polski.

Dalszą część uroczystości rozpoczęto wierszem pt. „Zielononóżka” napisanym specjalnie dla Stowarzyszenia w Proszowicach o takiej samej nazwie przez Zdzisława Kulisia, poetę regionalistę z Donos k/Kazimierzy Wielkiej. Jest to wiersz promocyjny napisany z nutką humoru, ale jakże bogato wypełniony treścią. Wiersz wyrecytowała Pani Ewa Gabrukiewicz pracownica Caritasu w Proszowicach, co publiczność nagrodziła dużymi brawami.

Prezes Waldemar Bucki w swym wystąpieniu przytoczył krótko historię powstania Stowarzyszenia, jak również jego działalności dotychczasowej i planach na przyszłość. Celem stowarzyszenia jest promowanie hodowli tej rasy kur, a tym samym powrót do przeszłości, kiedy to ich hodowla w naszym rejonie była szeroko upowszechniona. Zaproszony na tę uroczystość profesor dr hab. Andrzej Dubiel - pracownik naukowy uniwersytetu we Wrocławiu, współautor wielu publikacji naukowych, wygłosił referat „Ginące rasy i gatunki zwierząt”.

Cały czas trwała wystawa gołębi i drobnego inwentarza, a wystawcami byli hodowcy z terenu południowej Polski. Panie z Kół Gospodyń Wiejskich z Kościelca, Szczytnik i Szreniawy przygotowały degustację produktów regionalnych , które cieszyły się dużym powodzeniem. Za osiągnięcia w hodowli oraz najpiękniejszą ekspozycję garłaczy puchary otrzymali: Krzysztof Wrona, Ireneusz Kopeć, Kamil Chmielarski( najmłodszy wystawca) , Zdzisław Walczyk, Waldemar Bucki, Jan Przeniosło, Mieczysław Stefańczyk, Marian Chuchmacz, Andrzej Dubiel, Zbigniew Hodor, Adam Paluch, Maria Grabowska, Józef Olszak, Robert Bugaj, Mariusz Duraj i Bartłomiej Kałwa.

Jak to w zwyczaju proszowickich organizatorów takich imprez oraz podobnych bywa, tak i na tej uroczystości dokonano koronacji, tym razem nie króla i królowej, tylko pary książęcej zielononóżki na rok 2012/2013, którymi zostali Maria Grabowska z Opatkowiczek i Jan Szczurek z Prus ubrani w oryginalne stroje. Ta niezwykła uroczystość zakończyła się licznymi występami artystycznymi następujących zespołów: zespół „ Na Krakowską Nutę” z CK i W w Proszowicach, Orkiestry Dętej „SYGNAŁ” z Zielenic, Młodzieżowego Zespołu Muzycznego- Natalii Drozd i Michała Bajołka z Piotrkowic Małych oraz Zespołu Ludowego „Zielononóżki” z Jakubowic. Słowa uznania należą się przedszkolakom z Piotrkowic Małych za ich wspaniały występ nagrodzony licznymi brawami.

Była loteria fantowa prowadzona przez Panie z Piotrkowic Małych, z której dochód przeznaczono na operację serca półrocznego Antosia Kletschki z Kazimierzy Wielkiej.

Festiwal ten to również okazja do licznych spotkań, wymiany doświadczeń między hodowcami i nie tylko. Jednym takim było spotkanie Zdzisława Kulisia z Donos k/Kazimierzy Wielkiej, poety regionalisty i fotografika z Leszkiem Mazanem i Mieczysławem Czumą znanymi publicystami z Krakowa, którym to wręczył swój album pt. „Mieszkać wśród Świętych”. Znajdują się w nim wszystkie figury, krzyże i kapliczki z terenu gminy Kazimierza Wielka. W dedykacji m.in. napisał: „ niech te Święte figury rozrzucone po pięknej Ziemi Kazimierskiej pozostaną w Waszej pamięci na zawsze.”

Nie można pominąć poczęstunku, który to dla uczestników festiwalu przygotowali Elżbieta i Waldemar Buccy z Lelowic, właściciele sklepu mięsnego w Proszowicach. Daniem głównym była smaczna grochówka, a potrawy podawali uczniowie Zespołu Szkół w Piotrkowicach Małych. Niezwykle prezentował się „stół proszowicki” państwa Buckich, na którym wszystkich gatunków wędlin nie sposób wymienić. Wspomnę tylko, że zaproszonym gościom bardzo smakowały swojskie wędliny, a najbardziej ciepła kaszanka prosto z patelni.
Zdzisław Kuliś, Donosy

Słowik śpiewa pieśń... w 70. rocznicę zagłady kazimierskich Żydów

/Echo dnia - Autor: ALI/


"Niechaj słowik pieśń zaśpiewa..." to tytuł książki wydanej właśnie przez Zdzisława Kulisia, kazimierskiego poetę i regionalistę. - Dla upamiętnienia zagłady Żydów w słonowickim lesie przed 70 laty. By odświeżyć pamięć o ludziach, którzy tu się rodzili i tu żyli - podkreśla autor.

Zdzisław Kuliś prezentuje swoją nową książkę

Zdzisław Kuliś prezentuje swoją nową książkę "Niech słowik pieśń zaśpiewa...". (fot. Ewelina Adamska)


Minęła właśnie 70. rocznica wymordowania kazimierskich Żydów przez nazistów w lesie koło Słonowic. Wydarzenia z jesieni 1942 roku Zdzisław Kuliś uczcił wydaniem skromnej książeczki.

"Niechaj słowik pieśń zaśpiewa..." to broszurka, która ukazała się w limitowanym nakładzie; tylko 50 egzemplarzy. Znalzały się w niej wiersze pióra Zdzisława Kulisia - w tym tytułowa ballada, "Podróż w jedną stronę, "Piekło na Ziemi", "Dzień Zmarłych". A takze relacja ze spotkania z Reymondem Fichlerem, Żydem z Nowego Jorku, który gościł w Kazimierzy Wielkiej w kwietniu 2012 roku.